Możesz wszystko

Stoisz w miejscu, schowany wśród codzienności, szarości i tego całego zgiełku.

Stoisz tak, by nie przeszkadzać innym w osiąganiu sukcesów i tak by nikt nie mógł Cię zauważyć. Pozwalasz na to by inni przygniatali Ciebie swoimi problemami, by ich życie stawało się ważniejsze od Twojego. Wracasz każdego dnia do domu wyczerpany niesatysfakcjonującą pracą, otwierasz lodówkę i wyciągasz z niej byle co. W końcu byle jaki dzień to i wrzucasz w siebie byle co, byle się zapchać. Włączasz TV, niewzruszony przerzucasz kolejne kanały, a Twoja ręka wędruje raz za razem do paczki ulubionych chrupek. Żeby jakoś zakończyć ten dzień sięgasz po browara – na dobry sen, prawda? No i w końcu Ci się należy, przecież ten dzień ewidentnie nie należał do Ciebie…

Jak zresztą setki, tysiące dni, które już minęły. Zmarnowałeś swój cenny czas na użalanie się nad sobą, wysłuchiwanie plotek, gorzkich żali toksycznych ludzi i utwierdzenie siebie w przekonaniu, że jesteś skazany na klęskę. Uważasz, że nikt Cię nie kocha, bo jesteś zbyt gruby i zbyt brzydki by ktokolwiek mógł Cię obdarzyć miłością. Zwyczajnie w świecie nie zasługujesz na nią, więc po co się starać cokolwiek zmieniać. Tylko odpowiedz mi na jedno pytanie…Czy naprawdę uważasz, że ci wszyscy ludzie sukcesu leżą, zapuszczają się w głąb swojej beznadziei, faszerują się fast-foodami popijając je colą lub czymś wysokoprocentowym? Nie! Nie robią tego, bo mają świadomość szkód jakie przynoszą owe działania. Poza tym są takimi samymi ludźmi jak Ty!

Tylko różnica polega na tym, że oni wierzą w siebie i w to, że MOGĄ więc wykorzystują swój potencjał do czerpania z życia tego, co najlepsze. Czemu Ty masz w to nie wierzyć? Czemu masz zmarnować swoje życie? Przecież zasługujesz na samo dobro tak jak i oni.

Siedzisz teraz? No to wstań! Podejdź do lustra i powiedz sobie w twarz: „MOGĘ WSZYSTKO!”.

Ej… to było zdecydowanie za cicho! Głośniej! Krzyknij, teraz! „MOGĘ WSZYSTKOOO!” – tak jest! MOŻESZ! Od teraz Ty jesteś człowiekiem sukcesu, to Ty możesz wszystko! Pewnie znasz to zabawne powiedzenie: „jesteś tym, co jesz” – to jak wyglądasz, zależy od tego co w siebie pakujesz. Jeżeli serwujesz sobie codziennie żywność wysoko przetworzoną, zawierającą więcej związków chemicznych niż płyn do spryskiwaczy szyb, nie dostarczasz sobie odpowiedniej dawki witamin, a Twoimi jedynymi płynami są kawa i alkohol to nie dziw się, że nie masz siły do pracy nad sobą i zdobywania szczytów. Dobry samochód na beznadziejnym paliwie daleko nie zajedzie. Podaruj swojemu ciału trochę szczęścia, zdecyduj się na dietę odpowiednią do zapotrzebowania Twojego organizmu, zacznij chodzić na długie spacery. Jeżeli otaczają Cię wampiry energetyczne to ogranicz z nimi kontakt do minimum albo zerwij go całkowicie. Wierz mi, odżyjesz szybciej niż Ci się wydaje.

No i uśmiechnij się, nie ma nic piękniejszego niż uśmiech – każdy uśmiech, nawet Twój! Bądź życzliwy wobec innych ludzi, a życzliwość prędzej czy później wróci do Ciebie.

Być może pewnego dnia przebierając pomiędzy pomidorami na stoisku warzywnym, olśnisz kogoś wyjątkowego swoim blaskiem i tak poznasz miłość swojego życia.

Ale, żeby móc pokochać drugiego człowieka, najpierw trzeba zacząć szanować siebie i swoje ciało. Ja wierzę w Ciebie, teraz jest czas na Twój krok!

Kategoria: